POWIATOWY RZECZNIK KONSUMENTÓW RADZI...

Gruszki na wierzbie, czyli o kredycie argentyńskim


Na rynku pojawiło się mnóstwo firm oferujących tanie szybkie kredyty. Korzystający z ich usług, zamiast otrzymać pieniądze, muszą najpierw spłacić raty

Sytuacja ekonomiczna naszego kraju powoduje, że materialnie stać nas na coraz mniej, coraz częściej musimy się wspomagać kredytami. Zdarza się jednak często, że zamiast otrzymać pieniądze po podpisaniu umowy - nakładamy na siebie wieloletni obowiązek spłacania rat, a kredytu jak nie było tak nie ma. Wiadomo, że kredyt uzyskać można w banku. Tu jednak wymaga się całych stosów dokumentów: oświadczeń o zarobkach, poręczeń, weksli itp. Bank sprawdza także, czy kredytobiorca posiada tak zwaną zdolność kredytową, to znaczy czy jego dochody wystarczą zarówno na utrzymanie swojej rodziny, jak też spłatę rat otrzymanego kredytu. Jeżeli dochody są małe lub nie ma ich wcale, o kredycie można zapomnieć. Co zrobić w takich przypadkach, gdy na gwałt potrzebujemy pieniędzy, a nie ma możliwości otrzymania ich z banku?

Recepta wydaje się prosta: wystarczy otworzyć gazetę, a tam aż roi się od ogłoszeń typu: ”kredyty gotówkowe do 100 tysięcy zł bez poręczycieli i zaświadczeń o dochodach”, „pożyczki gotówkowe bez poręczycieli - spłata rozłożona na 120 rat”, „samochody na dogodne raty bez odsetek” itp. Ogłoszenia takie charakteryzują się wspólną cechą - nie zawierają zazwyczaj nazwy kredytodawcy. Jeżeli już taka nazwa się pojawia – sugeruje pewność i zaufanie, a dodatkowo zawiera tajemniczy dopisek: sp. z o.o.. Osoby, które zdecydują się na podjęcie starań o kredyt u takiego kredytodawcy, otrzymają wyczerpujące i satysfakcjonujące ich odpowiedzi na wszystkie zadawane pytania. Dowiedzą się, że po wpłaceniu opłaty manipulacyjnej w wysokości przeciętnie 5 procent wnioskowanego kredytu, otrzymają upragnioną gotówkę najdalej w tydzień-góra dwa tygodnie od podpisania umowy. Otrzymają od obsługującej ich miłej pani lub sympatycznego pana zapewnienie, że kredytodawca nie działa na bazie systemu konsorcyjnego(zwanego także argentyńskim). Poza tym nie muszą zazwyczaj nawet czytać umowy (zawsze kilkustronicowej i spisanej bardzo drobnym drukiem), gdyż obsługująca ich osoba przecież już i tak wszystko wyjaśniła, a w umowie z pewnością nic innego się nie doczytają. Zresztą po jej podpisaniu będzie przecież wiele czasu na dokładne przestudiowanie tego dokumentu w domowym zaciszu. Wiele osób uznaje przejawy tak daleko posuniętej troski o klienta za dobrą monetę i podpisuje umowę wpłacając jednocześnie opłatę wstępną wynoszącą nierzadko kilka tysięcy złotych.
Przedmiotem takiej umowy może być nie tylko udzielenie kredytu w gotówce. Może być nim zakup samochodu, uczestnictwo w grupie kapitałowej, nabycie „produktu” lub „dobra” (trudno powiedzieć jakiego, bo w umowie się tego nie określa).

Problemy konsumenta, szczęśliwego z zawarcia tak (pozornie) korzystnej dla siebie umowy zaczynają się nieco później - jakieś dwa tygodnie, może miesiąc po jej podpisaniu. Okazuje się, że zamiast przelewu gotówki na swoje konto otrzymuje on przesyłkę zawierającą plik wydrukowanych już przekazów bankowych wraz z harmonogramem spłaty kredytu, którego jeszcze nie otrzymał oraz informację, że najbliższe losowanie (licytacja) przyznawanych przez firmę kredytów odbędzie się za kilka dni w Białymstoku, Szczecinie albo w Bielsku-Białej. Nie uczestniczenie w takiej licytacji – polegającej na zaoferowaniu przez kredytobiorcę jak najszybszej spłaty nie otrzymanego jeszcze kredytu, skutkuje odsunięciem szansy na realizację zawartej umowy w nie określoną przyszłość. Zresztą, jeżeli nawet konsument podejmie udział w losowaniu i „wygra je”, nie jest to jednoznaczne z realizacją zawartej umowy.
Podejmowane próby odstąpienia od umowy dla odzyskania zapłaconych wcześniej pieniędzy (opłaty wstępnej i wpłaconych rat) natrafiają z zasady ze strony kredytodawcy na odmowę uzasadnioną zawartymi w umowie klauzulami określającymi w sposób bardzo drobiazgowy, jaki sposób rozliczenia stosuje kredytodawca w takich sytuacjach. Zazwyczaj obiecuje on zwrot niewielkiej części wpłaconych pieniędzy „po rozwiązaniu grupy kapitałowej” to znaczy po kilku latach od daty odstąpienia od umowy przez kredytobiorcę.

Takie sytuacje zdarzają się bardzo często. Mirażowi „łatwych pieniędzy” ulegają różni ludzie, niezależnie od wieku i statusu społecznego. Funkcjonowanie w naszej rzeczywistości firm komercyjnych działających w opisany wyżej sposób, zwany „argentyńskim” lub też „konsorcyjnym”, jest kilkadziesiąt. Trudno podać ich liczbę, gdyż stale powstają nowe, a już istniejące zmieniają swoje nazwy, by ukryć swój rzeczywisty cel działania i uciec przed wierzycielami. Tylko w okresie 2003 roku do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Kluczborku zgłosiło się 20 osób poszkodowanych w wyniku zawarcia umów z firmami „argentyńskimi”.

Postępowania prowadzone przez rzecznika w takich sprawach trwają bardzo długo, nierzadko latami. Najczęściej kończą się procesem sądowym, który wydłuża postępowanie, ponieważ pozwane firmy unikają rozpraw powodując ich odraczanie, uzupełniają zgromadzony materiał dowodowy o nie istotne dla sprawy dokumenty, a po wyroku zasądzającym zwrot konsumentom należnych im kwot - apelują od wyroków. Intensywne przeciwdziałania wobec takich praktyk na rynku finansowym prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z raportu opublikowanego na internetowych stronach tego urzędu (adres: uokik.gov.pl) wynika, że skontrolowano do końca 2003 r. aż 45 firm działających w tym systemie na terenie Polski (lista tych firm: poniżej). Wobec niektórych podjęte zostały decyzje o zakazie stosowania niedozwolonych praktyk handlowych, wobec innych postępowania są nadal prowadzone. Należy mieć jednak świadomość, że nawet najbardziej energiczne i skuteczne działania administracji nie uchronią przed kłopotami konsumentów poszukujących nadzwyczajnych korzyści i „super” ofert na komercyjnym rynku finansowym. Warto się więc dwa razy zastanowić, albo zapytać prawnika - zanim podpiszemy nadzwyczajnie atrakcyjna umowę z partnerem oferującym nam „złote góry”.


Uwaga na te firmy!


Lista firm skontrolowanych przez UOKiK
1) AICE Polska S.A.
2) AUTO Plan Sp. z o.o.
3) Towarzystwo Finansowo Inwestycyjne Sp. z o.o. (występujące również pod nazwą TeFi)
4) Korporacja Finansowa Sp. z o.o.
5) Powszechny Fundusz Finansowy JALL Sp. z o.o.
6) Ogólnopolskie Towarzystwo Finansowe
7) Fundusz Rozwoju Budownictwa (eFRBUD)
8) Europejski Fundusz Budowlany Sp. z o.o.
9) Inter Credit Sp. z o.o.
10) Grupa Kapitałowo Budowlana Euro Group Sp. z o.o.
11) Polska Grupa Kapitałowa Kredyt
12) Inco Sp. z o.o.
13) Powszechna Inicjatywa Gospodarcza EURO 2000 Sp. z o.o.
14) Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Regionalnego Sp. z o.o.
15) Program Rozwoju Inwestycji Gospodarczej HOSSA,
16) Polskie Centrum Finansowe System Gwarant
17) Polskie Centrum Kapitałowe LOKATA Sp. z o.o.
18) Fundusz Inwestycyjno-Budowlany PROGRESS Sp. z o.o.
19) Grupa M5 Sp. z o.o.
20) Carion Polska S.A.
21) Credit Union Sp. z o.o.
22) Międzynarodowy Fundusz Inwestycyjno-Kapitałowy
23) Finanse Group Polska Sp. z o.o.
24) Rosso Polska Sp. z o.o.
25) Europejska Grupa Inwestycyjna FUNDUSZ Sp. z o.o.
26) Inwest Serwice Finanse Sp. z o.o.
27) Polska Izba Finansowa SKARBIEC Sp. z o.o.
28) PROFIT Sp. z o.o.
29) PRESTIGE Towarzystwo Finansowe
30) Międzynarodowa Korporacja Kapitałowa EUROINVESTMENT Sp.z o.o.
31) Fundusz Rozwoju Budownictwa
32) Centrum Szkoleń i Finansów
33) Konsorcjum Finansowe INFO-FINANSE ATE GROUP s.c.
34) Agencja Finansowa ACOSTA
35) CONSILIUM
36) Union Concept Poland Sp. jawna
37) Polska Korporacja Finansowa Skarbiec Sp. z o.o.
38) Towarzystwo Kapitałowo-Inwestycyjne Milenium Sp. z o.o.
39) SKOTE Polska,
40) Polska Korporacja Inwestycyjna Sp. z o.o.
41) Polska Izba Finansowa Sp. z o.o.
42) Towarzystwo Inwestycyjno Finansowe-Pośrednictwo Omega,
43) Domrat Invest Sp. z o.o.
44) GWARANCJA Sp. z o.o.
45) Krajowa Agencja Nakładów Finansowych KAPITAŁ Sp. z o.o.
 

 

16.03.2004 r.

2007 © Starostwo Powiatowe w Kluczborku